ROBERT MAKŁOWICZ „Piwny elementarz. Tripel".

Wyświetlenia : 42064

Sprawdź również inne przepisy

Komentarze (25)

  1. moj browar ), potrawe sprawdze, wyglada dobrze, ale uprzejmie prosze cos zmienic, bo dzwiek smazenia rozwala mi glowe. nie znam sie, ale mikrofon czy cos.

  2. Jaja sobie robicie. Fortuna to jest browar przemysłowy, który produkuje towar masowo. Po co pokazujecie beczki, które wypije zarząd, goście i paru cwaniaków? To pozostawia taki niesmak jak napis 'dla zarządu i gości' na lepszej herbacie w pracy.

  3. Masa wpadek… Już w pierwszej minucie Pan Robert twierdzi, że poza Brukselą nie da się robić dzikusów, podczas gdy drożdże bretanomyces brukselensis są sprzedawane komercyjnie i na warzenie lambików pozwalają sobie nie tylko polskie koncerny (o czym wspomniał piwowar przy beczce w której było piwo robione właśnie na dzikusach) ale i nasi piwowarzy domowi. Co do refermentacji w butelce, to stouty, IPA i pilsy również bywają w ten sposób nasycane.

    Cukru dodaje się do tripla na fermentację, żeby był on bardziej wytrawny oraz mocniejszy. Piwa o wysokim zasypie a jasne nie są kuriozum, vide belgian golden strong ale. Piwa leżakowane w beczkach raczej w nich nie fermentują (przynajmniej nie przez pierwszy tydzień, gdy ten proces jest burzliwy).

    20ml piwa to zdecydowanie za mało, żeby je poznać. Zwykle 100-150 ml to ilość pozwalająca ocenić trunek. Tripla "powinno się" pijać z gobletów, które niezbyt przypominają kieliszki do wina i są okropne sensorycznie, natomiast na filmie panowie piją z teku, które jest szkłem specjalnie stworzonym do degustacji wszelkich gatunków i nie przypisanym do żadnego konkretnego stylu (jak np. french jelly glass do witbiera, nonic do stouta czy sztanga do kolscha).

    Ja wiem, że się czepiam i to, o czym napisałem dla wielu osób nie ma znaczenia, ale Pan Robert uchodzi za autorytet w dziedzinach na temat których się wypowiada, więc jeśli chce krzewić kulturę piwną w Polsce, to liczę na lepsze poznanie tematu przed kolejnymi odcinkami.

  4. Panie Robercie uwielbiam Pana programy jak również uwielbiam piwa z Miłosławia bo też mieszkam nieopodal tej miejscowości. A może by Pan zrobił jakiś cykl odcinków takich regionalnych browarów z Polski. Myślę że to byłby fajny materiał do oglądania.

  5. Komes potrójny złoty jest właśnie u mnie w szklancze na koniec bardzo miłego dnia, żeby dopełnić relaksu. Gorąco polecam jak jesteście miłośnikami mocnych piw ale maksymalnie jedno i to dość wolno bo uderza w potylicę 🙂 A wołowinę jutro gotuję na 100%.

  6. Panie Robercie, jak to jest, że podczas oglądania pańskich piwnych zmagań, nawet niedopieczony, zwykły tost na kolację smakuje jak jedzenie z najlepszej restauracji. Nominacja do tytułu honorowego obywatela Krakowa jest w Pana przypadku jak najbardziej trafiona <3

  7. Taka mała podpowiedź. Na kuchenkach indukcyjnych obsmażanie mięsa w takiej ilości raczej się to nie uda, trzeba na partie smażyć mięso, a co do piwa z Browaru Fotuny, Czerwony Komes Imperial IPA jedno z lepszych jakie piłem w przyzwoitej cenie

  8. Panie Robercie, tym przepisem przypomniał mi Pan jedno z moich ulubionych dań mojej mamy, a mianowicie karkówkę w sosie piwnym którą mama podawała właśnie na chlebie z musztardą

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *